evo-blog evo-blog evo-blog
Blog > Komentarze do wpisu

O faktach się nie dyskutuje, czyli w jakim języku tłumaczyć polskie prace Chińczykom.

            W jednym z numerów czasopisma Przegląd Socjologii Jakościowej przeczytałem groteskowy tekst dotyczący problemów z publikowaniem Polaków w czasopismach międzynarodowych. Nie chciałbym używać tego typu sformułowań, ale poziom argumentów które przywołuje dr Wagner jest naprawdę absurdalny. Powiedzmy wprost - artykuł ten mówił o tym, że co byśmy wspaniałego nie napisali szans nie mamy, oni, źli, skorumpowani Amerykanie nas tam nie chcą! Zachęcam do lektury. (linki poniżej). Generalnie autorka w tym tekście wykorzystuje to, że przedstawiciele nauk społecznych w Polsce mają niewielką styczność z międzynarodową nauką i często nie wiedzą w praktyce jak wyglądają procedura recenzyjna w czasopismach zagranicznych. Chcąc nie chcąc - musza autorce uwierzyć na słowo. Dlatego też postanowiłem przedstawić swój punkt widzenia w tej materii w artykule polemicznym.

            Odpowiedź, czyli polemika do polemiki przyszła szybko. Już w tym samym numerze co mój tekst ukazały się dwie polemiki do mojej polemiki :-) Już to, że do tekstu, który się jeszcze nie ukazał dołącza się negatywną wobec niego polemikę, osoby, która nie wie, że napisałem taki tekst, wydaje mi się nieco podejrzane i nie najlepiej świadczy o danym czasopiśmie (co innego gdyby ogłoszono, że taki oto numer z polemikami wobec artykułu dr Wagner publikujemy, albo gdyby tekst na temat mojego tekstu ukazał się w kolejnym numerze). Dwie przemiłe Panie, które napisały polemikę do mojej polemiki atakują mnie mniej lub bardziej zaciekle. Maja na to dwa sposoby - albo piszą na tematy, których mój artykuł nie poruszał (np. czy nauka ma być lokalna czy międzynarodowa), po czym dumnie zauważają że nie mam racji w tym względzie. Albo też podążają za wątkami zupełnie pobocznymi. Najlepszy przykład? Mój żart o tym, że nie wiem na jaki konkretnie język tłumaczone powinny być prace Polaków dla naszych przyjaciół, chińskich naukowców. Na mój 181 wyrazowy ironiczny "wkręt" o języku chińskim w artykule liczącym 6960 wyrazów bez bibliografii (około 2,5 % tekstu) Wagner odpowiada bardzo celną (tj. wykazującą moja faktyczną pomyłkę) polemiką, min. o tym, że niekonieczne jest przekładanie prac na poszczególne dialekty, wystarczy pracę przełożyć na mandaryński.  Problem w tym, że polemika dotycząca języka chińskiego zajmuje autorce 1225 słów w artykule liczącym około czyli około 4790 słów, czyli ok. 25% całego artykułu.

            Natomiast autorka nie podejmuje w swojej polemice tematyki, której dotyczył mój (oraz jej) artykuł. Nie polemizuje z przedstawionym przez mnie opisem procedury recenzyjnej w czasopismach międzynarodowych, która w bardzo dużym stopniu uniemożliwia identyfikację autora artykułu. Nie polemizuje z moimi uwagami dotyczącymi zachowania wobec nieuczciwego redaktora czasopisma. Nie polemizuje na temat fikcyjnego podziału czasopism naukowych na europejskie i amerykańskie. Dlaczego polemika autorki nie dotyczy głównych tez mojego artykułu? To proste - z faktami się nie polemizuje.

            Ponadto autorka nie ujawnia czasopisma, w którym ją oszukano. Nie ujawnia negatywnej recenzji. Proszę się nie gniewać, ale obecnie jej historia z pierwszego artykułu brzmi mniej więcej tak: ktoś (ale nie powiem kto) oszukał mnie na jednym z bazarów w Los Angeles (ale nie powiem na jakim), wiem natomiast dlaczego mnie oszukał, chodzi o ten kredyt, który on ma do zapłacenia, a my Europejczycy go nie mamy - więc drodzy Polacy, przestrzegam Was przed jechaniem do USA!!!

            Ponadto, obydwie autorki, podnoszą w swoich tekstach wiele interesujących problemów. Nie będę jednak z tymi tekstami w całości polemizował z kilku powodów. Po pierwsze, nie dam radości i możliwości dr Wagner do odnoszenia się do wielu pobocznych i nie będących przedmiotem sporu  w tej dyskusji wątków. Po drugie, tematyka, o której piszą obydwie Panie jest bardzo złożona, i można mieć na jej temat różne zdanie (także odrębne wobec tego co piszą panie doktor - dowodem na to jest choćby przywołany w polemice socjolog, profesor Sztompka) - a ja stwierdzam tylko prosty fakt - nie ma czegoś takiego jak blokada czy niechęć do publikowania w dobrych międzynarodowych czasopismach artykułów z Polski czy Europy. Po trzecie i być może najważniejsze, nad pisanie polemik przedkładam granie w siatkówkę, czytanie kryminałów i pieczenie ciasta :-)

tutaj artykuł dr Wagner

http://www.qualitativesociologyreview.org/PL/Volume18/PSJ_8_1_Wagner.pdf

tutaj, w dziale polemiki - trzy teksty polemiczne 

http://www.qualitativesociologyreview.org/PL/volume19_pl.php

tutaj dyskusja o tekście dr Wagner na forum naukowym

http://forum.gazeta.pl/forum/w,87574,134768479,,Selektywna_analiza_problemu_publikacji_humanistow.html?v=2


wtorek, 18 grudnia 2012, aframe

Polecane wpisy

Locations of visitors to this page